-

Ciąg dalszy wyprawy po narzędziach. Kontynuujmy przebieżkę po tych metalowych, żeby wyczerpać już ten temat, zwłaszcza, że nie ma ich aż tak wiele. Niektórzy jeszcze dzielą narzędzia na aktywne i pasywne – aktywne to te, którymi się macha, pasywne – te, które mogą sobie leżeć i nawet w trakcie leżingu robią swoją robotę. Moim zdaniem
-
Narzędzia magiczne to jest jednak trudna sprawa… Teoretycznie sprawa jest prosta – uczymy tego na samym początku, bo młody adept powinien wiedzieć przy pomocy jakich przedmiotów przyjdzie mu uprawiać magię. Dostaje więc podstawowe informacje na temat najczęściej stosowanych narzędzi oraz instrukcje jak je poprawnie wykonać (o ile takie są, bo nie jest to standardem). Adepci
-

Jeden z czytelników bloga zadał ostatnio pytanie. Zacząłem nawet formułować odpowiedź, ale tekst tak bardzo się rozrósł w miarę pisania, że bardziej nadaje się na bloga, bo odpowiedź jest długa i wielowątkowa. Samo pytanie jest bardzo ciekawe i pokazuje pewien ogólny problem, z którym stykają się osoby początkujące, które szukają informacji na temat magii ludowej
-

Mój bardzo dobry znajomy J. pewnego pięknego dnia stwierdził, że na okoliczność swojej dziesiątej rocznicy praktykowania cunning folku chciałby zrobić coś uber i w ogóle. Myślał czas jakiś nad tym czym to uber coś mogłoby być i wymóżdżył, że marzy mu się rytuał grupowy, w którym wezmą udział wszyscy, którzy się przewinęli w jego magicznym
-

Ofiary ze zwierząt – w obliczu dyskusji o uboju rytualnym, która swego czasu przetoczyła się przez polskie internety – bardzo trudny temat. Dla wielu mieszkańców Bałkanów to element ich kultury, dla innych – okrucieństwo, symbol zacofania i zbędne męczenie zwierząt. Z punktu widzenia etnografii to bardzo ciekawy relikt, od lat intensywnie badany i analizowany. Postanowiłem
-

We wstępniaku pisałem o tym, że na blogu będą ukazywały się recenzje. Zastanawiałem się co też mogę ciekawego zrecenzować – okazało się, że nie musiałem długo szukać pierwszej ofiary 😉 Na jednej z facebookowych grup (konkretnie na Aetheriusie – nie rozumiem 99% tego o czym tam piszą, ale polecam) wypłynęło kolejne ezoteryczne czasopismo, które pretenduje do bycia
-

Internety znów spłynęły alkoholem :> Portal pewnej telewizji dał na czołówkę wywiad z Woronowiczem o tym, że Polscy piją coraz więcej alkoholu. Ma to wynikać z jego szerokiej dostępności i relatywnie niskich cen różnych wyrobów procentowych. Jakiś czas temu internety huczały na temat zaostrzenia ustawy „alkoholowej”. Nowe przepisy zmieniają m.in. kwestię pozwoleń na sprzedaż alkoholu,
-

Nie jestem martfy. Wszyscy ci, którzy tak myśleli muszą obejść się smakiem. Dawno, dawno temu (w październiku 2011 roku) powstały „Wieśne magie i pożytki„. Całkiem nieźle się nawet miały w pewnym momencie, ale potem (w 2017 roku) umarły śmiercią naturalną. Życie realne rządzi się swoimi prawami – jako typowy pracownik polskiej ochrony zdrowia (służba zdrowia
